Zapewne wiele z Was ma swoje specjalne zeszyty, notatniki, czy też właśnie przeznaczone specjalnie do magii i czarów, księgi.

Wiadomo, że są to dla nas przedmioty bardzo ważne, bo jednak związane z naszymi szczególnymi zainteresowaniami, i niejednokrotnie dbamy o ich wygląd (o treściach nie wspomnę) wyjątkowo.

Ja również posiadam kilka takich swoich magicznych ksiąg. Niedawno natomiast oglądałam filmik pewnej pozytywnie zakręconej czarownicy (Molly Roberts, kanał na youtube Her Speak), w którym to pokazywała swoją księge cieni…. Oszalałam ! To było tak odjechanie pokręcone, piękne i kolorowe że pomyślałam, że jest to idealny sposób na dodanie swojej księdze troche życia i tego pierwiastka szaleństwa i nieprzewidywalności.

Do tej pory wyglądała ona bardzo ładnie i poprawnie:

Jak widzicie runy, skrypty runiczne, wszystko wypisane w rządku i bardzo bardzo klarowne.

Po tuningu w mojej księdze zaczęło się dziać 😀

Doszłam do wniosku, że nic nie przedstawi lepiej np. kart tarota jak ich własnoręczne namalowanie. Poszłam na przysłowiowy żywiol i stwierdziłam, że to moja księga i to ja będę decydować co i w jakiej formie chciałabym w niej zachować. Tak też stałam się szczęśliwą posiadaczką kolorowej, pełnej orazków, wycinków, notatek, Księgi Cienia made by Irmalia czyli po tuningu.

Ale nie jest tak, że bez powagi traktuje to, czego w tej chwili się intensywnie uczę, czyli działań magicznych i rytualnych. Do nich mam przeznaczoną wyjątkową i bardzo bardzo wyczekiwaną przezemnie księge:

To wielka, ciężka księga wykonana w okładce z bawolej skóry. Ona przeznaczona jest już całkowicie na poważne działania rytualne i magiczne, dlatego też w niej będą znajdować się same zapiski dotyczące czynienia. Aczkolwiek, i w takich księgach możemy pokusić się o odrobinę fantazji i rysunku, lub np. jak u mnie: pisania specjalnym, przeznaczonym do farb akwarelowych piórem:

„Magia to wolność” i niech tak też wyglądają Wasze Księgi Cienia. Niech będą odzwierciedleniem Was samych, tego kim jesteście, jak patrzycie na to wszystko co Was otacza. Idźcie na żywił, zabawcie się kolorami, materiałami…. A może zamiast wypisywać składniki olejku magicznego zdecydujecie się aby je sfotografować i wkleić do księgi? Albo narysować? Albo wykleić? Niech obcowanie z Waszą Księgą będzie przyjemnością i uwalnianiem kreatywności ! Zapewniam, że to fantastyczna przygoda a ja sama będę wciąż poszukiwać nowych inspiracji !

Zapisz się do mojego newslettera!
Zgadzam się na otrzymywanie newslettera obsługiwanego przez MailChimp ( more information )
Bądź zawsze na bieżąco z informacjami z mojej strony i bloga. Nowości, promocje, aktualności zawsze na czas u Ciebie!
Pamiętaj, że zawsze możesz wypisać się z newslettera. Przechowuje tylko Twoje imię i adres mailowy, nie będą one przekazywane osobom trzecim.

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

four × 3 =